Wczesna komunia święta

Praktyka wczesnej pierwszej Komunii świętej, żywa w wielu parafiach w latach sześćdziesiątych minionego wieku, przypomniana przez Świętego Jana Pawła II, intryguje zarówno duszpasterzy, jak i wielu wiernych świeckich. Najczęściej budzi zrazu sprzeciw, po bliższym poznaniu - entuzjazm.

Dowiedz się więcej Posłuchaj nauk

Jezusowi: stanowcze: TAK

A co mama dostała od księdza? Pana Jezusa. Ja też chcę! Ty nie dostaniesz. Musisz czekać!

To dość typowa rozmowa małego dziecka z mamą, która systematycznie przystępuje do Komunii św. Bywa, że rodzice podchodzą z dzieckiem do Stołu Pańskiego. Często księża przy Komunii św. rodziców robią dziecku krzyżyk na czole. Mamie, tacie dają Pana Jezusa. Dziecko to widzi i zaczyna pytać.

 

Rodzice chętnie spełniają różne prośby dziecka, dają mu różne rzeczy, czasem nawet takie, które nie są dla niego dobre. Mówią mu też, że Pan Jezus je kocha. A kiedy dziecko prosi o Komunię św., o Tego, który je kocha, słyszy twarde: Nie! Co się dzieje wówczas w duszy dziecka?

Niemowlęta do Komunii św.

Czytamy w Ewangelii: „Przynosili Jezusowi dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. […] I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je” (Mk 10,13-16). Te słowa Kościół zawsze rozumiał jako zachętę, by nie odkładać chrztu św. małych dzieci. Ale od pierwszych wieków chrześcijaństwa do XIII wieku (a do dzisiaj w Kościołach wschodnich – prawosławie, ale nie tylko) słowa te rozumiano szerzej. Dzieciom udzielano I Komunii Świętej przy chrzcie św., a po chrzcie tyle razy, ile razy przyjmowali ją rodzice dziecka, niezależnie, czy miało 2, 3 czy 5 lat. Od siódmego roku życia dzieci przystępowały do spowiedzi św.

Wielki autorytet teologiczny, dominikanin o. Jacek Salij napisał rozprawę naukową o Komunii św. niemowląt w dziejach Kościoła. Postuluje powrót do tej praktyki, choćby tylko przy udzielaniu sakramentu chrztu św.

To dlaczego dopiero w drugiej klasie?

Dopiero od XII wieku zaczęto odsuwać datę pełnego uczestnictwa w Eucharystii, tak że w XIX wieku I Komunię Świętą można było przyjąć dopiero w wieku 14 lat. Wpływ na taką praktykę miało najpierw osłabienie życia eucharystycznego, które spowodowało, że trzeba był wprowadzić najsmutniejsze z przykazań kościelnych: obowiązek przyjęcia przynajmniej raz w roku Komunii św.

Dalszy negatywny wpływ na życie eucharystyczne miała reformacja Marcina Lutra i związane z nią błędy dotyczące Mszy św. jako Ofiary i rzeczywistej obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina. Powstają wówczas katechizmy zarówno protestanckie, jak i katolickie, a przynależność do wyznania rozpoznaje się właśnie po znajomości katechizmu. Stąd kładzie się akcent na wiedzę katechizmową także u dzieci.

Największe spustoszenie duszpasterskie przyniosło jednak oświecenie – wiek XVIII i związany z nim kult wiedzy i rozumu. W światopoglądzie oświeceniowym ten jest lepszy, kto ma wyższe wykształcenie i większą wiedzę. I Komunię Świętą zaczęto więc przesuwać na coraz późniejsze lata życia dziecka. W XIX wieku poprzedzał ją też trudny egzamin ze znajomości katechizmu i udzielało się jej dopiero w 13.-14. roku życia. Podobno nie dopuszczono do I Komunii Świętej św. Bernadety Soubirous w wieku 14 lat, bo… za mało wiedziała!

Co ty wiesz, dziecko! Za mało rozumiesz!

Takie słowa od swojego biskupa – według powieści „Ignis ardens” Wilhelma Hunermanna (dwakroć drukowanej na łamach „Przewodnika”) miał usłyszeć 9-letni Józef Sarto, który bardzo pragnął przyjmować do serca Pana Jezusa. Mały Józef odpowiedział: „Wiem, że w hostii jest Pan Jezus. A czy Ksiądz Biskup wie coś więcej?”. Biskup wzruszony prostotą dziecka miał przyspieszyć termin Komunii św. małego Józia i dodał: „A jak zostaniesz papieżem, to sam to zmienisz”.

Tyle anegdota zapisana w powieści. Teraz fakty. Józef Sarto został kapłanem i był kolejno: wikariuszem, proboszczem, ojcem duchownym w seminarium, biskupem Mantui, patriarchą Wenecji, a w 1903 roku został wybrany na papieża Kościoła i przyjął imię Pius X. 8 sierpnia 1910 roku, a więc przed 100 laty, wydał dekret „O wieku, w którym należy dopuszczać dzieci do I Komunii Świętej”. Św. Pius X nakazuje, by dzieci przyjmowały Pana Jezusa w siódmym roku życia, z chwilą osiągnięcia używania rozumu, a nawet wcześniej, o ile potrafią odróżnić chleb zwykły od Chleba Eucharystycznego. U małych dzieci nie jest konieczna znajomość całego katechizmu do tego, by mogły przystąpić do Komunii św.

Nawiązując znowu do biograficznej powieści „Ignis ardens”, Piusa X, nazwanego później Papieżem Eucharystii, do wydania wspomnianego wyżej dekretu miał zmobilizować sześcioletni chłopiec, pielgrzym z Anglii, który prosił Ojca Świętego o Komunię św. Na pytanie, czym jest chleb eucharystyczny odpowiedział: „To jest Pan Jezus”. Wzruszony Święty, wspominając własne dzieciństwo, powiedział: „Ani dnia dłużej nie możesz czekać, moje dziecko. Proszę przyprowadzić chłopca jutro o 6 rano. Chcę mu sam udzielić Komunii św.”.

Święci pośród dzieci

Jan Paweł II w katechezie wygłoszonej 17 sierpnia 1994  roku powiedział: „Św. Pius X uzasadniając obniżenie wieku, w którym można przystąpić do I Komunii Świętej, mówił: «Będziemy mieli świętych pośród dzieci». I rzeczywiście, mieliśmy takich świętych”. Św. Joanna Molla, żona, matka, lekarka, która umarła oddając życie za swoje nienarodzone dziecko, przystąpiła do I Komunii Świętej mając 5 i pół roku. Podobnie bł. Matka Teresa z Kalkuty. Służebnica Boża siostra Łucja z Fatimy przystąpiła do Stołu Pańskiego mając 6 lat.

Od ponad 20 lat każdego roku przygotowuję małe dzieci do przyjęcia Eucharystii. Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, by wcześniejsza Komunia św. „zaszkodziła” dziecku. Nie słyszałem, by stała się przyczyną pychy, próżności i wynoszenia się nad rówieśników w szkole, którzy przyjmują Pana Jezusa w drugiej klasie. Przeciwnie, z największym wzruszeniem słucham spowiedzi świętych tych dzieci i podziwiam ich szczery żal za grzechy. Pewien chłopiec po nauce spowiednika i nadaniu pokuty, zachęcony, by teraz żałował za grzechy, powiedział: „Proszę księdza, nie teraz, ja cały czas żałuję!”. Czy takie słowa nie są świadectwem świętości dziecka? Jeden z największych spowiedników naszych czasów św. o. Pio był wielkim zwolennikiem wczesnej Komunii św. Podobno zachęcał, by już czterolatkowi dać Pana Jezusa.

Jan Paweł II mówił dwakroć o jeszcze jednym owocu wczesnej Komunii św. – są nim powołania kapłańskie i zakonne. W Tarnowie w 1987 r. wspominał proboszcza bł. Karoliny Kózkówny, ks. Władysława Mendralę, jako propagatora udzielania Komunii św. dzieciom w wieku przedszkolnym i o tym, że ta cenna praktyka duszpasterska zaowocowała bardzo licznymi powołaniami. Podobne zdanie Jan Paweł II zapisał we wspomnieniowej książce „Wstańcie, chodźmy!”: „Duszpasterska decyzja o wczesnej Komunii św. warta jest pochwały i przypomnienia. Przyniosła wiele owoców świętości i apostolstwa wśród dzieci, sprzyjając także rozwijaniu się powołań kapłańskich”.

Kiedyś w czasie rekolekcji dla kapłanów usłyszałem, że przeważająca liczba księży w archidiecezji katowickiej przyjęła wczesną I Komunię Świętą.

Jeśli przedszkolaki uczą się angielskiego i komputera…

W Polsce nie udało się zrealizować postanowienia św. Piusa X. Do I Komunii Świętej dzieci przystępują w drugiej klasie, mając 8-9 lat. W diecezji opolskiej o rok później. Dzieło wczesnej Komunii św., popierane także przez Prymasa Tysiąclecia Stefana kard. Wyszyńskiego, było szerzej obecne w latach 60. Współcześnie praktyka wczesnej I Komunii Świętej najczęściej jest spotykana w archidiecezji katowickiej, w której znaczna liczba dzieci przyjmuje Pana Jezusa w wieku przedszkolnym. W archidiecezji poznańskiej jest kilka ośrodków w Poznaniu i poza nim, w których dzieci mogą przyjąć wcześniej Eucharystię. W wielkopolskiej parafii Siedlec wszystkie dzieci przystępują do Stołu Pańskiego w 7. roku życia.

Mamy w Polsce coraz liczniejsze, w dobrym tego słowa znaczeniu, elity duszpasterskie wśród świeckich. Niemało jest małżeństw i rodzin związanych z różnymi ruchami odnowy. Właśnie w tych rodzinach znaleźć można naturalne środowisko wzrostu duchowego dla dzieci, które nawet mając pięć lat są gotowe do przyjęcia Komunii św. I właśnie z tych środowisk z całej Polski dochodzi pytanie i prośba o wcześniejszy pełny udział w Eucharystii. Któraś z matek, pytana o wcześniejsza Komunię św. swojej trójki dzieci, powiedziała dziennikarzowi stacji telewizyjnej, że skoro obecnie dzieci w przedszkolu uczą się angielskiego i obsługi komputera, to tym bardziej potrafią spełnić warunki określane przez Kościół do godnego przyjęcia Chrystusa Eucharystycznego.

Nasze stanowcze: Tak!
Klasa druga jako zasadniczy wiek przyjmowania I Komunii Świętej jest mądrym kompromisem. Ale czy możemy odmawiać prośbom rodziców (i samych dzieci), którzy chcą, by ich dziecko już w wieku przedszkolnym w pełni uczestniczyło we Mszy św.? Tak jak owoce na drzewie, niektóre dojrzewają wcześniej i są gotowe do zbioru przed innymi, tak w imię źle pojętej równości nie można mówić: Nie! Na prośbę o wcześniejszą Komunię św. trzeba stanowczo odpowiedzieć: Tak!

Drodzy rodzice, zastanówcie się, czy nie dotyczy to także waszego dziecka. Od was zależy, czy wasze dziecko dostąpi tego wielkiego szczęścia. Na słowa, które dotyczą także każdego waszego dziecka: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, odpowiedzcie Panu Jezusowi: Tak!

ks. Marcin Węcławski

Artykuł ukazał się w nr. 36/2010 "Przewodnika Katolickiego"